Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 113 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 48935

Lubię to

Kategorie

Grzegorz Braun aresztowany

czwartek, 31 lipca 2014 20:28

Reżyser Grzegorz Braun został aresztowany. W odosobnieniu ma spędzić siedem dni.

Trzymaj się panie Grzegorzu! Wszystkich to nas czeka!


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

O strasznie prześladowanym ateiście

środa, 30 lipca 2014 11:17

W telewizorze pokazali człowieka, który jest podobno okrutnie prześladowany za to, że daje biednym pieniądze i jest ateistą. A to mu grożą, a to samochód wysmarowali białą farbą, a to coś. Kiedyś czytałem o studentce w USA, która z racji tego, że była Żydówką była strasznie prześladowana w akademiku poprzez rysowanie jej na drzwiach swastyk. No to policja, aby zobaczyć kto tej biednej studentce rysuje te swastyki, założyła kamery na korytarzu akademika i okazało się, że to owa biedna studentka sama sobie te swastyki rysuje na drzwiach.

 

A co do pogróżek. Kiedyś miał być zjazd Platformy Obywatelskiej w jakimś mieście, w Łodzi czy gdzieś i nagle nadszedł strasznie groźny mail, że bomba jest w podłożona w owym miejscu zjazdu, czy jakieś inne pogróżki. Gdyby to ja wysłał takiego maila, to zaraz zostałbym okrzyczany terrorystą, w pierdlu do dzisiaj bym siedział, a sąd nałożyłby na mnie karę sięgającą kilkuset tysięcy złotych, która to niby miałaby zrekompensować policji koszty szukania owej nieszczęsnej bomby. Okazało się jednak, że maila wysłała tatuś jednego z działaczy PO. Pewnie nie został ukarany, bo wiadomo, ręka rękę myje.

 

W przypadku człowieka pokazywanego w telewizorze pewnie jest podobnie. Pewnie ten cały cyrk z prześladowanym ateistą i nietolerancyjnymi katolikami przygotowywali ci sami fachowcy, którzy zaprosili go do telewizora. Swoją drogą to ciekawe, że zawsze w telewizorze specjaliści od pomagania bezdomnym mówią, żeby nie dawać pieniędzy bezdomnym do ręki na ulicy. A tu proszę, w reportażu o strasznie prześladowanym człowieku nie pojawił się ani jeden specjalista od pomagania bezdomnym wraz ze swoimi złotymi myślami.


Podziel się
oceń
6
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

O panu premierze Tusku, ubeku i optymizmie

sobota, 26 lipca 2014 20:50

Przeżyliśmy ruska, przeżyjemy Tuska, głosi „przysłowie ludowe”, które chyba ma mieć wydźwięk pozytywny. Ale raczej tak nie jest.

 

Po pierwsze, przytoczone „przysłowie” sugeruje, że największym problemem jest pan premier Donald Tusk. I wystarczy go przepędzić gdzie pieprz rośnie, a od razu będzie lepiej. Jest to rozumowanie mylne. Tusk to tylko kukła. Problemem są rządy ubeków w Polsce, którzy mają w nosie interes państwa, a jedynie kierują się, mógłbym napisać, prywatą. Ale tak nie napiszę, bo to kiedyś szlachta kierowała się prywatą, a ubecy to przecież nie szlachetnie urodzeni. Napiszę więc, że ubecy dbają tylko o to, żeby mieć pełno w korytach. Pisał o tym chyba ze sto razy Stanisław Michalkiewicz, mój ulubiony publicysta, nie będą więc tego powtarzał. Kukłę można wypędzić a system, w którym najwięcej do powiedzenia ma ubek nie zmieni się. Władysława Gomułkę w swoim czasie zastąpił Edward Gierek, Gierka Kania, Kanię generał Jaruzelski i komuna trwała sobie z najlepsze. III RP też trwa sobie w najlepsze niezależnie czy premierem jest Oleksy, Pawlak, Buzek czy Tusk.

 

A po drugie, można i przeżyć jakieś ciężkie, pisząc językiem staropolskim, terminy, ale np. stracić nogi, co trudno uznać za szczęśliwe zakończenie owych ciężkich terminów. Przeżyliśmy rozbiory, ale II RP była tylko ogryzkiem po Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Przeżyliśmy II wojnę światową, ale naród polski został zdziesiątkowany, nasi sojusznicy i wrogowie zmniejszyli nam państwo, które zresztą trafiło w łapy Stalinowi. Przeżyliśmy komunę, ale z cukrem na kartki, inteligencją pracującą na górze społeczeństwa i ubekiem wszystkich trzymającym za mordy. Czy III RP będącą częścią Unii Europejskiej też jakoś przeżyjemy?

 

Niestety, prędzej będą czołgi na ulicach, albo ubecy pozwolą ościennym państwom rozdzielić między siebie Polskę, aby tylko im tyle materii po Polsce zostało, aby wystarczyło na płaszcz, jak w Potopie Henryka Sienkiewicza mówił książę Bogusław Radziwiłł. (A w rzeczywistości książę ideę tą realizował zapewniając sobie w układzie w Radnot kawałek Rzeczypospolitej.) Bo przecież oni pozdychaliby z głodu gdyby musieli uczciwie pracować. Dlatego walczyć będą do ostatniej kropli krwi. Oczywiście nie swojej, ale naszej. I jak tu być optymistą?


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

O przypadku Bogdana Chazana i hienach

środa, 23 lipca 2014 13:40

Bogdana Chazana, dyrektora ginekologiczno-położniczego Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny w Warszawie, władze stolicy (a pisząc wprost Hanna Gronkiewicz-Waltz, która jest oczywiście katoliczką, ale przede wszystkim dygnitarzem Platformy Obywatelskiej) wywaliły z roboty. Zdaje się, że pretekstem jest jakieś drobne niedociągnięcie, a przynajmniej tak postępowanie Chazana zostałoby określone, gdyby był urzędnikiem urzędu skarbowego i działając niezgodnie z prawem wykończył jakąś firmę, urzędnikiem ZUS-u i doprowadził do śmierci człowieka, sędziom i wydał wyrok nijak mający się do litery prawa. A gdyby był politykiem i przeszedł na stronę Niemców, to już wszystko byłoby na pewno na miejscu, w porządku i na czasie.

 

To ciekawe, że gdy kiedyś jakiś spryciarz nagrał nauczycielkę, która na lekcji, całkiem serio, uczyła dzieci, że Krzysztof Kolumb był Polakiem, to nikt z pracy jej nie wywalił. Tylko szkolenia, kursy ideologiczne, przecież to taka dobra towarzyszka z oddaniem pracująca na odcinku edukacji. Podobnie jak nikt nie wywala z pracy nieuczciwych i niekompetentnych urzędników, policjantów-łapówkarz, sędziów zależnych od UB, lekarzy, którzy mają w nosie swoje obowiązki i śpią w godzinach pracy, albo gdzieś łażą zamiast odbierać poród.

 

Rzeczniczka Praw Pacjenta, która tam jakoś po swojemu się nazywa, oceniła, że Bogdan Chazan naruszył prawa pacjenta. Oczywiście, gdy władze wyznaczają limity na leczenie, w wyniku czego chorym odmawia się pomocy medycznej, gdy pacjenci umierają w kolejce do leczenia onkologicznego, gdy jednemu wyznaczają termin zabiegu za 10 lat, a drugiemu, po znajomości, np. jakiemuś miejscowemu dygnitarzowi, za dwa dni, gdy pacjent nie ma możliwości dowiedzieć się czegoś o swoim stanie zdrowia, to nie jest naruszanie praw pacjenta. Kiedyś w telewizji był reportaż, zdaje się był to pogram Elżbiety Jaworowicz, o człowieku, któremu lekarz zalecił zażywanie jakiegoś medykamentu, ale nie powiedział, że osłonowo trzeba zażywać inny medykament. I człowiek teraz jest kaleką. I jakoś wszystko jest w porządku, Rzecznik Praw Pacjenta nikogo nie piętnuje, lekarza nikt nie zwalnia, dziennikarze nie domagają się niczyjej głowy.

 

Można więc między bajki włożyć wrażliwość Rzecznika Praw Pacjenta. Raczej działa zgodne z otrzymanym rozkazem. Czyli jest dobrym urzędnikiem, działa zgodnie z oczekiwaniami UB. Ma więc szanse na karierę. Taka pani marszałek Ewa Kopacz w swoim czasie twierdziła, że Rosjanie przekopywali ziemie w miejscu katastrofy polskiego Tu-154 w Smoleńsku na głębokość 1,5 metra i proszę jaką karierę zrobiła, została marszałkiem sejmu! A przecież nie powiedziała ostatniego słowa! Kto wie może za cztery lata znajdzie się nawet w parlamencie europejskim, gdzie będzie mogła zbijać kokosy.

 

A wracając do sprawy Bogdana Chazana. Oto w telewizorze pojawiało się mnóstwo różnych hien, które niby to pochylając się w trosce, niby drżąc o matkę, niby zabiegając o przestrzeganie prawa, ale tak naprawdę mają pretensje do Chazana, że nie zabił nienarodzonego dziecka. Skoro tak bardzo pragnęli śmierci tego człowieka, to dlaczego nikt z tych mądrali nie zamordował dziecka po jego narodzeniu? Skoro to miało być dla tego biednego maluszka takie szczęście zostać zabitym! Jeśli być rozszarpanym szczypcami to takie wielkie szczęście to bardzo proszę, niech ci wszyscy miłośnicy aborcji korzystają z tego szczęścia! Najpierw nich sobie uszarpią nogę, później rękę, drugą nogą i niech tam jakoś wykombinują, jak tu uszarpać sobie ostatnią kończynę. Chyba, że najpierw wolą odjąć sobie głowy. Wolno im, w końcu od 25 lat mamy podobno wolność.

 

Ale jak będzie wigilia to te różne hieny, będą śpiewały jedna przed drugą kolędy, składały życzenia, dzieliły się opłatkiem, przed Wielkanocą będą malować jajka (swoją drogą pewnie oni myślą, że Wielkanoc to takie święto malowania jajek, bo na prawdę o tym, że Jezus Chrystus zmartwychwstał mógłby się ktoś obrazić), jak będą np. w rocznicę urodzin wspominać w telewizorze o Janie Pawle II, to nikomu nie dadzą się prześcignąć, jak przyjedzie może kiedyś nad Wisłę papież Franciszek, to będą cmokać i zachwycać się itd., itd. Słowem, diabeł pozostaje diabłem nawet wtedy, gdy od czasu do czasu przebierze się w ornat i na mszę dzwoni, czy jakoś tak.

 

Na koniec przydałoby się napisać coś optymistycznego. Ale co tu napisać? Oni mają władze i mogą robić z nami co tylko chcą.


Podziel się
oceń
5
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

O zaletach ministra Sikorskiego

poniedziałek, 21 lipca 2014 22:04

Zdaje się, że minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski chce dopchać się do koryta w unii europejskiej, jako jakiś komisarz czy coś podobnego. Litwini bez skrępowania traktują Polaków mieszkających na Litwie jak obywateli trzeciej kategorii i dla pana ministra wszystko jest w porządku, co świadczy o tym, że bez mrugnięcia okiem potrafi poświęcić interesy Polski i Polaków. Potrafi też nażłopać się wińska w knajpie na nasz koszt. Wszystko więc wskazuje, że Sikorski nadaje się na unijnego dygnitarza.

 036.jpg

Aleksander Poroh, WINO NR 2.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

O JKM i skandalu w PE raz jeszcze

piątek, 18 lipca 2014 13:23

Jak wiadomo w parlamencie europejskim doszło do strasznego skandalu, oto Janusz Korwin-Mikke podczas swego wystąpienia użył słowa, które tłumaczone z języka angielskiego na  polskiego ma znaczyć czarnuchy.

 

No i zrobił się skandal, że tak nie można i już szefowi Kongresu Nowej Prawicy grożą kary. Taka to jest wolność w Europie, że już nawet nie można powiedzieć tego, co się myśli. Zupełnie jak w III Rzeszy.

 

Skandal rzeczywiście jest, ale nie tam gdzie spasieni zdrajcy, którzy zdradzają własne państwa i narody (po odrzucaniu w referendum we Francji i Belgii konstytucji unijnej, czy czegoś podobnego, już nie pamiętam, nie da się ukryć, że Unia Europejska jest budowana wbrew woli narodów Europy) go opatrują.

 

Pierwszym skandalem jest brak wolność ci słowa. Oto za użycie jakiegoś jednego słówka Januszowi Korwinowi-Mikke grożą kary. To jak ma on reprezentować swoich wyborców, skoro nie wolno mu mówić tego, co chce?

 

Drugi skandal to ten, który jest dziełem tłumacza. Oto zamiast słowo „niggers” przetłumaczyć na "czarnuchy", jak podobno powinien, przetłumaczył owo słowo na Murzyni lub murzyni, bo co do tego na portalach propagandowych nie ma zgody. Jakby na to nie patrzeć wygląda to na cenzurę.

 

 

I tyle.


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Janusz Korwin-Mikke kontra IV Rzesza

środa, 16 lipca 2014 22:13

Janusz Korwin-Mikke coś tam powiedział w parlamencie europejskim, co się paru europarlamentarzystom nie spodobało i już szefowi Kongresu Nowej Prawicy grożą kary. Taka to jest wolność w Europie, że już nawet nie można powiedzieć tego, co się myśli. Zupełnie jak w III Rzeszy.

 

Ale gdy te skurwysyny z Brukseli wymyślają przepisy w wyniku, których prąd jest drożysz niż mógłby być, paliwo jest droższe niż mogłoby być, które blokują możliwość wzrostu gospodarczego, dzięki czemu jesteśmy biedniejsi a nie bogatsi i sto innych rzeczy, to wszystko jest według tych drani (urażonych jakimś jednym słowem) w porządku.

 

Dodam, że prawie wszyscy co tam siedzą zdradzają swoje państwa i narody, bo po odrzucaniu w referendum we Francji i Belgii konstytucji unijnej (czy czegoś podobnego, już nie pamiętam) nie da się ukryć, że Unia Europejska jest budowana wbrew woli narodów Europy. Rzeczywiście ten cały parlament europejski najłatwiej byłoby przekształcić w burdel, bo kurwa tam o kurwę się potyka.


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

O straży miejskiej i co z tym gównem zrobić

wtorek, 15 lipca 2014 20:42

Emil Rau co to tropi w telewizorze fotoradary i strażników miejskich wspomniał, że w Czechach jest instytucja, która kontroluje te straże miejskie i taki strażnik miejski, który łamie przepisy może dostać karę wynoszącą, w przeliczeniu na złotówki, 150 tysięcy złotych.

Pomysł, żeby i u nas tak było jest jednak do kitu. Raz, że powstałby nowa instytucja (utrzymywana z naszych podatków albo nałożonych mandatów), w której co drugi to kierownik, co trzeci to dyrektor, co piąty to prezes, a jeszcze byliby komendanci, naczelnicy i inspektorzy, a każdy z taką pensją, o której przeciętny Kowalski może tylko pomarzyć, a dwa, byłaby to tylko kolejna mafia, która zajmowałaby się kryciem szwindli straży miejskiej i robiła swoje szwindle.

Trzeba zlikwidować straż miejską, a liczenie, że wprowadzenie takiego czy innego przepisu uzdrowi sytuacje jest naiwne.


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

O tym, że "gnida" dostała po pysku

piątek, 11 lipca 2014 23:03

Najciekawszym wydarzeniem dzisiejszego dnia było spoliczkowanie przez Janusza Korwina-Mikke pana europosła Michała Boni – osobnika, który za komuny miał konszachty z SB. Zaraz w telewizorze pojawiały się głosy oburzenia, ale wcale nie na to, że wśród polityków, urzędników itp. w III RP współpracowników służb specjalnych PRL jest jak nasrał, ale na to, że jeden z nich dostał po pysku. Widać tak ma być, że ubecy trzymają nas za twarze. Zaraz też pojawiała się informacja, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych skieruje sprawę do prokuratury. Ciekaw jestem dlaczego w spór między dwoma politykami miesza się ministerstwo. I czy jak ja jutro dostanę od kogoś po głowie to czy Ministerstwo Spraw Zagranicznych też skieruje sprawę do prokuratury.


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Od FIFA po złodziei z III RP

sobota, 05 lipca 2014 17:33

Zdaje się, że FIFA postanowiła zaciekle walczyć z rasizmem. I biedni kapitanowie drużyn przed meczem muszą czytać jakiś tekst na ten temat. Ciekaw jestem, czy takiego kapitana drużyny, gdyby tak np. zadeklarował chęć walki z korupcją w piłce nożnej, zamiast walki z rasizmem spotkałyby represje? Jeśli trafne jest spostrzeżenie Jana Tomaszewskiego, który określił FIFA jako inteligentną mafię, to pewnie tak.

 

A swoją drogą walka z rasizmem jest bardzo wygodna w przeciwieństwie do walki z korupcją, bo kto wie może by ktoś wymyśli, że trzeba oddał łapówki choćby za przyznanie mistrzostw świata Katarowi i brzuchaci „działacze” musieliby sięgnąć do swoich kieszeni. A oni przyzwyczajeni są do napychania kieszeni a nie do wydawania, więc wolą walczyć z rasizmem a nie z korupcją.

 

W sumie, to zupełnie tak jak w Polsce, też złodzieje deklarują walką a to z tym a to z tamtym a tak naprawdę jedynym ich celem jest nagrabić ile się da. Taka Julia Pitera, która w rządzie Donalda Tuska pełniła funkcję ministra do spraw korupcji, nie stworzyła nawet definicji korupcji, choć, gdy PiS był u koryta bardzo za potrzebą owej definicji gardłowała. Widać dostała swoja dolę i radykalnie zmieniła zdanie.


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

czwartek, 25 maja 2017

Licznik odwiedzin:  48 935  

O mnie

Nazywam się Michał Pluta. Od wielu lat bezrobotny z tytułem doktora. Antykomunista, birofil i cyklista, który stara się znaleźć czas, żeby komentować to, co dzieje się w tej biednej Polsce.
Jeżeli zachcieliby Państwo wesprzeć wolne słowo, proszę o wpłatę na konto: 72 1090 2415 0000 0001 0705 7781.
Pozdrawiam!

O moim bloogu

Jest to przede wszystkim bloog społeczno-polityczny omawiający aktualne wydarzenia w Polsce.