Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 843 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 53488

Lubię to

Kategorie

O korycie i świniach

wtorek, 05 maja 2015 19:35

W telewizorze mówili o kobiecie, która umarła zanim ZUS zdążył przyznać jej rentę. Zmarła pracowała jako pielęgniarka i z powodu choroby nie mogła wykonywać tego zawodu. W ostatnich miesiącach życia utrzymywał ją syn. W telewizorze pojawiło się pytanie, jak tak może być, że przez opieszałość ZUS-u chora kobieta została bez środków do życia?

 

Pytanie zostało tak sformułowane, aby odpowiedzią na nie była krytyka „błędów i wypaczeń” systemu a nie krytyka samego systemu. A właśnie ów system jest przyczyną mnóstwa patologii, biedy, złodziejstwa itd. a różne durnoty, ubóstwo, kradzieże są tylko jego skutkami. Zupełnie zresztą jak za komuny, tej sprzed 1989 roku. Można było skrytykować, że nie w porę dowieźli towar do sklepu, ale nie to, że handel został przejęty przez państwo.

 

Można postawić inne pytanie. Jak to jest, że w „demokratycznym państwie prawa”, w wolnej od 25 lat Polsce, jak twierdził prezydent Bronisław Komorowski, w samym środku Europy, w Unii Europejskiej, gdzie urzędnicy mieli chodzić i prosić się ludzi, aby ci przyjęli dotacje, choćby z ociąganiem, kobieta po, powiedzmy, 20, 30 latach pracy nie ma oszczędności i gdy traci możliwość wykonywania zawodu, utrzymuje ją syn. Dodajmy, że zapewne pracowała na, tak zachwalaną przez rządzących, umowę o pracę, a nie na, jak to pogardliwie mówią, „śmieciówce”. Zauważmy też, że nie była zatrudniona przez krwiopijcę-kapitalistę w dzień i w nocy wyzyskującego lud pracujący miast i wsi, ale w państwowej albo samorządowej firmie. O żadnym wyzysku więc nie może być mowy, bo oznaczałoby to, że III RP, należąca do Unii Europejskiej itd., itd. to twór wyzyskujący ludzi, albo inaczej złodziejski. A przecież to niemożliwe, bo by nam to powiedział pan prezydent Bronisław Komorowski, pani premier Ewa Kopacz, pani redaktor Monika Olejnik, a już na pewno pan redaktor Tomasz Lis.

 

Wychodzi na to, że zmarła pielęgniarka zarabiała tyle, że wystarczało od pierwszego do pierwszego, na jedzenie, opłaty, łach na grzbiet. Czyli tak, jak większość pracujących w Polsce. W niemieckich obozach, od czasu jak Niemcom na frontach II wojny powinęła się noga i zaczęli dostawać manto i brakowało im ludzi do pracy, to więźniowie też zwykle dostawali tyle, aby przeżyli.

 

W tym roku po raz pierwszy w kampanii wyborczej pojawiło się tak często hasło zwiększenia kwoty wolnej od podatku. A jednocześnie w telewizorze trwa kampania zohydzania tego pomysłu. Bo jakże to tak, budżet ucierpi – powiadają. I na nic argumenty, że u nas jest chyba najniższa kwota wolna od podatku w Europie, że w „pogrążonej” w kryzysie Hiszpanii można zarobić siedemdziesiąt tysięcy złotych i nie płaci się podatku dochodowego, że kwota wolna od podatku jest dwa razy niższa niż dochody uprawniające do świadczeń z pomocy społecznej, itd. itd. A dziennikarze, politycy koalicji, „działacze lewicowi” itp., nie i nie, bo budżet ucierpi.

 

Ciekawe dlaczego tak te różne kreatury wściekają się na ten pomysł? Chyba obawiają się, że do budżetu rzeczywiście trafi mniej pieniędzy i rząd będzie ciął wydatki i stracą miejsca przy korycie. A oni niczego przydatnego nie potrafią robić, wobec tego albo zdechliby z głodu albo musieliby korzystać z opieki społecznej. Mało tego! Oni mają rodziny a wszyscy na stołkach opłacanych przez rząd albo samorządy. I wszyscy oni żyją kosztem nas. I między innymi dlatego my całe życie pracujemy i niczego się nie możemy dorobić, że oni, za pośrednictwem urzędu skarbowego i innych, zabierają nam nasze pieniądze i pakują sobie do kieszeń. Jest to więc oburzenie nadzorcy niewolników na niewolników, którzy myślą o ucieczce spod bata. A jak zwieją, to nadzorca sam będzie musiał tyrać na plantacji bawełny. I wszystko jest jasne.

 

Czy ten chory system da się obalić? Należę do tych osób, które uważają, że bez jakichś wielkich zmian, nazwijmy to globalnych (nawet nie wiem co musiałoby się stać), nie da się naprawić Polski. Prędzej znowu będą czołgi na ulicach, jak w grudniu 1981 roku, niż uda nam się ich odpędzić od koryta. Zbliżają się wybory prezydenckie, później będą parlamentarne. Próbujcie. Popieram każdego, kto chce zmienić ten syf w normalne państwo.


Podziel się
oceń
5
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

wtorek, 21 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  53 488  

O mnie

Nazywam się Michał Pluta. Od wielu lat bezrobotny z tytułem doktora. Antykomunista, birofil i cyklista, który stara się znaleźć czas, żeby komentować to, co dzieje się w tej biednej Polsce.
Jeżeli zachcieliby Państwo wesprzeć wolne słowo, proszę o wpłatę na konto: 72 1090 2415 0000 0001 0705 7781.
Pozdrawiam!

O moim bloogu

Jest to przede wszystkim bloog społeczno-polityczny omawiający aktualne wydarzenia w Polsce.